• Sekigahara

    Sekigahara to nie tylko bitwa. To symbol, to zdarzenie. Coś jak marka. W dziejach Japonii niepodważalny filar jej dziejów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Foujita czasów zwariowanych

    Nazywali go Fou, bo po francusku jego japońskie nazwisko czytało się fi. A w tamtym Paryżu fu znaczyło coś więcej... A fi zupełnie nic. Na prawo od stacji Edgar Quinet biegnie ulica Delambre, która ma fascynującą historię związaną ze światem zbuntowanych artystów, poetów i pisarzy. Tych znanych, bardzo znanych i tych zapomnianych. Przede wszystkim z grupy École de Paris. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gojira a sprawa polska

    Media właśnie doniosły, że gdyby w Polsce istniał antysemitzm, to nie byłoby filmowej Godzilli. Chodzi o potwora z głębin oceanu. A konkretnie z Francuskiej Polinezji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jack London na morzach południowych

    W Marsylii trwa aktualnie, fantastyczna wystawa pt. „Jack London na Morzach Południowych“, ważny zapis odysei Snarka, od momentu jego wyjścia z San Francisco poprzez Markizy, Wyspy Towarzystwa, Samoa, Fidji, Vanuatu, wyspy Salomona i Sydney. To była stosunkowo długa podróż, ale jedna z wielu, jaką odbył ten amerykański pisarz i doskonały fotograf. Niemal po wszystkich, pozostały listy, fotografie, wspomnienia, liczne notatki na skrawkach papieru, bilety, drobne pamiątki. Teraz jednak tylko Morza Południowe, świat Oceanii, uroki tropików. London, przemierzył ten długi szlak w latach 1907-1908. Wystawa jest dostępna w Centre de la Vieille Charité – MAAOA na Le Panier w sercu starej Marsylii. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gauguin, Alchemik

    Jeśli uznamy, że Paul Gauguin przez całe życie, szukał lekarstwa na swoje choroby, to z pewnością był alchemikiem. Droga, którą obrał należała do najtrudniejszych. Nie posiadał recepty na kamień filozoficzny ani złoty kielich jak Benvenuto Cellini. Obrał drogę buntu i kontestacji. Żył w nieustannym niepokoju. Ponury, zamknięty w sobie. Gburowaty. Wciąż poszukujący swojego miejsca na ziemi. Był podróżnikiem. Zarówno w przenośni jak i dosłownie. Przebyć całą drogę w ślad za nim, to jakby odbyć nową podróż dookoła świata. Albo dwie. Na pewno bardzo różne od tych, które oferują biura turystyczne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gauguin, podróż na Tahiti

    Na ekranach kin pojawił się film „Gauguin, Voyage de Tahiti“, który jest luźną adaptacją powieści „Noa Noa“, autorstwa tego wybitnego malarza. Film zrealizował Eduard Deluc, a w rolę Gauguina wcielił się Vincent Cassel. Spośród wielu filmów jakie nakręcono o tym artyście, wydaje się, że właśnie ta kreacja jest najbliższa oryginałowi. Cassel został ucharakteryzowany na podstawie fotografii z 1895 roku, na której malarz nosi na głowie wielką czapę z karakułów. Podobieństwo pomiędzy obiema postaciami jest uderzające. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Milczenie" jednak bez emocji

    Adaptacja „Milczenia” wedle Martina Scorsese to remake japońskiego filmu Masahiro Shinody z 1971 roku. Scorsese wbrew temu, co pisze Na Temat, nie trafił na książkę Shusaku Endo lecz na scenariusz do sztuki teatralnej Kennetha Branagha, opartej właśnie na „Milczeniu”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ostatni święty samuraj

    W dniu premiery „Milczenia’’, nowego filmu Martina Scorsese, odbędzie się beatyfikacja Justo Takayamy Ukona samuraja, który po 400 latach po swojej śmierci, potwierdzi świadectwo, o które pyta właśnie w ‘’Milczeniu’’ główny bohater sfilmowanej po raz wtóry zresztą, historii portugalskich misjonarzy na japońskim wybrzeżu Kyushu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • ulica Delambre

    Ulica Delambre w Paryżu jest krótka, ale spacer po niej to podróż przez stulecie. Nie wiadomo od której strony zacząć zwiedzanie, czy od metra Edgar Quinet, skąd dziarsko maszerowała Simone de Beauvoir, czy z drugiej, gdzie króluje „Le Dôme”, jedna z najbardziej popularnych restauracji w Paryżu, niegdyś kultowa kawiarnia i tak jak „La Rotonde” o trzy kroki dalej, opowiada o tym mieście i jego historii więcej niż niejedno miejsce w Europie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Milczenie Boga, według Martina Scorsese

    Na ekrany wchodzi „Milczenie Boga”, nowy film Martina Scorsese, oszałamiający, monumentalny, zrobiony z wielkim rozmachem epicki obraz, bez wątpienia nasuwający skojarzenia z legendarną „Misją” Rolanda Joffé, może dlatego, że podejmuje wątek chrystianizacji, w dodatku na tle zdarzeń, które wycisnęły na bohaterach obu tych historii okrutne piętno. CZYTAJ WIĘCEJ